Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mokotów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mokotów. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 października 2014

Dżdżownica


Kilka lat temu ktoś zgasił światło w budynku, który fotografowałem, akurat w drugiej z trzech minut naświetlania i tym samym uratował to zdjęcie. W ten piątek ktoś inny światło włączył dosłownie na sekundy przed otwarciem przeze mnie migawki. I całe szczęście.

środa, 23 stycznia 2013

Żółta

Kolorowe budki niewątpliwie tworzą warszawski krajobraz. Są brzydkie, pstrokate, irytująco proste w kształcie i nigdy nie przystają do otoczenia, w którym się znajdują. Trudno przewidzieć, gdzie można się na nie natknąć, choć te, które trwają, z pewnością stoją na bliżej nieokreślonych "szlakach handlowych". Niekiedy jest ich kilka na tej samej, krótkiej uliczce, by gdzie indziej, niczym meteoryt, inna budka w pojedynkę określała rozległą, pustą przestrzeń. Dla mnie te budki to też obraz z dzieciństwa, który powoli ustępuje nowoczesnym osiedlom i biurowcom. Być może są również świadectwem wciąż jeszcze trwającej transformacji gospodarczej i, niegdyś, raczkującego kapitalizmu.

środa, 29 sierpnia 2012

środa, 8 sierpnia 2012

Poziom

Beton. Parking przy Metrze Wilanowska. Okazuje się, że można tam bez przeszkód fotografować, tylko trzeba uprzedzić ochronę. Od teraz zdjęcia z cyklu "Backstage" będę oznaczał w etykietach.

Mała uwaga: udało się, znalazłem w kodzie komendę, która przesuwała zdjęcie.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Rożówy Wydział Prewencji


Różowy zakątek przy ul. Belwederskiej okazał się być ścianą budynku wydziału prewencji stołecznej policji. Przyznam, było to dla mnie pewnym zaskoczeniem.

niedziela, 31 lipca 2011

Na końcu

W tym miejscu kończy się droga. Zastanawiam się, gdzie kiedyś poprowadzi? W co zamienią się chaszcze tuż za jej krawędzią? Co planował ktoś, kto wytyczył ten zjazd z trasy Siekierkowskiej na lewym brzegu Wisły? Z pewnością niedługo pusty krajobraz zapełnią bloki mieszkalne lub centra handlowe, jednak teraz jest to jakiś koniec. Raczej nie świata, choć stojąc tam w nocy można odnieść takie wrażenie.

P.S. Polecam klikać.

środa, 2 lutego 2011