sobota, 15 listopada 2014

Bar

Bar w autobusie zaparkowanym przy dawnym dworcu Warszawa Główna to dla mnie symbol początku lat 90-tych, których nie mogę pamiętać. Czynny tylko w weekendy, pierwowzór foodtrucku, który zapewne dawno nie nadaje się już do jazdy. Paskudne z wyglądu, tak jak i jej otoczenie, ucieleśnienie drobnej przedsiębiorczości.

5 komentarzy:

Pan Hrabia pisze...

Bardzo fajne zdjęcie

Krzysztof Sienkiewicz pisze...

Dzięki!

punktpotrójny pisze...

Mi się takie przejezdne bary kojarzą z rozcieńczanym keczupem zakwaszanym dodatkiem octu. I dzwonkiem z mikrofali.

Pablo_75 pisze...

Na początku lat 90. w tym miejscu był jeszcze porządek, wchodziło się tędy na działający jeszcze Dworzec Główny, obsługujący linię radomską. Pamiętam wyjazdy do Zalesia, czy dalej do Kielc i potem Góry Świętokrzyskie. Nie pamiętam czy był wtedy ten autobus, jednak sam w sobie faktycznie jest w klimacie tamtych czasów. A były to piękne czasy, zawsze mówię, że kto nie wychował się w latach 90. ten przegrał życie :)

Patryk Badach pisze...

Panowie, bus stał kiedyś obok sali kongresowej. Po remoncie stoi tutaj do dziś dzień i jeździ na własnych kołach. Keczup nie jest rozcieńczany, jedzenie jest pyszne. Kto nie ma pojęcia to proszę nie pisać kompletnych bzdur. Bar jest czynny od poniedziałku do niedzieli w godzinach 21.00 - 04.00. Klimat lat 90 prysł, ale menu się praktycznie nie zmieniło :) jestem synem Piotra, który pracował w tamtych latach. Pozdrawiam i zapraszam na smaczne jedzenie :))