czwartek, 10 czerwca 2010

Mgła


Bloga czas rozruszać. Z powodu podniesionego poziomu wody o warszawskim odcinku Wisły jest ostatnio głośno. W związku z tym wrzucam impresję na temat Wisły zimowej.

sobota, 20 marca 2010

"Powiększenie"

Czyszcząc powyższy skan z paprochów i rys, trafiłem na coś takiego:

Powiększenie 150%

Czuję się jak u Antonioniego...

niedziela, 14 marca 2010

Wyjrzyj przez okno

Ależ sceneria! Mokry śnieg, wielkie płatki, pomarańczowe światło miasta, oblepione drzewa... Nic, tylko aparat w dłoń, statyw na ramię i puścić nogi w długi, nocny spacer.

czwartek, 11 marca 2010

Reinterpretacja


Chwila przerwy w blogowaniu spowodowana była maturalnym ogromem pracy. Niestety, zdaje się on powiększać. Powyższy motyw niewątpliwie już raz się na blogu pojawił, tylko, że nie w śniegu, a w nocy, na betonie. Interesującym doświadczeniem jest reinterpretacja zdjęć, motywów. Nie tylko dlatego, że łatwiej zaobserwować wpływ techniki na samo zdjęcie (tutaj zamiast ekstremalnie długiego naświetlania, jak poprzednio, wykorzystałem multi-ekspozycję), ale również z powodu dojrzewania fotografa wraz z upływającym czasem. Widząc ten sam motyw i fotografując go kolejny raz, ponownie zmuszam się do zastanowienia, czemu właściwie mnie on interesuje, co w nim wciąż widzę. Nawet nie znajdując odpowiedzi, pogrążam się w przyjemnej otchłani bezowocnych przemyśleń; te krótkie chwile też warto pielęgnować, są lecznicze. Poza tym zdarza się w prawdziwym świecie, iż fotograf powraca do ukończonego projektu na nowo go reinterpretując, albo czeka na efekty pracy wiele lat, zmieniając po drodze koncepcję całości niejednokrotnie. A nawet, jeśli taka reinterpretacja pozostaje jedynie ćwiczeniem, to chyba bardzo wartościowym.

sobota, 6 marca 2010

Rozdroże

Odwiedzam warszawski brzeg Wisły od dłuższego czasu. Robiłem tam już zdjęcia czarno-białe, nocne kolorowe, a nawet otworkowe (które być może też tu kiedyś się pojawią). Teraz przyszedł czas na multi-ekspozycje. Poniżej pierwsza z nich.

piątek, 5 marca 2010

Edward Hartwig na Youtube'ie

Poszukując albumu Hartwiga odnalazłem pewną namiastkę takowego na Youtube'ie. Oczywiście, to nie album, ale moim zdaniem i tak warto obejrzeć. To po prostu piękne fotografie.

czwartek, 4 marca 2010

Edward Hartwig na Facebook'u

Okazuje się, że ś.p. Edward Hartiwg nadal działa. Na Facebook'u. Hartwig dodaje tam zdjęcia oraz pisze, na przykład tak: ":)". Intrygujące. A wszystko to "lubi Piotr". Ciekawe, że łatwiej jest znaleźć nieżyjącą osobę na Facebook'u, niż kupić jej album w dobrym stanie.

środa, 3 marca 2010

Martwy ptak

Znów byłem nad Wisłą. A tam pusto, krzaki wycięli, a ziemię śnieg przykrył. I martwy ptak.

Po raz pierwszy chyba nawiązałem zdjęciem do tytułu bloga. I jeszcze taki stempelek:


Skan wykonany dzięki Skanery Niewiarygodne

środa, 16 grudnia 2009

Zaczęło się...

Swego czasu pisałem o tym, że nie można robić zdjęć w metrze. Otóż okazuje się, że jest coraz gorzej. Co dalej? Czekam, aż dojdziemy do sytuacji, w której policja będzie łapać każdego, kto uniesie "komórkę" na wysokość oczu. Nieważne, że pisze właśnie sms-a - przecież również dobrze może robić zdjęcia, które później wykorzysta w niecnym celu! Apeluję o rozsądek.

wtorek, 24 listopada 2009

Nadwiślańskie schody


Jubileuszowy, pięćdziesiąty post, nie mógł być postem bez-zdjęciowym. W końcu to blog fotograficzny. Tym razem prosta kompozycja z linii; schody i ostre światło. I znów Wisła.

PS. Rozwiązanie do zagadki Ślimaka: schody na Most Gdański, lewa strona Wisły.

sobota, 14 listopada 2009

Nowa Europa Łukasza Trzcińskiego

Państwa byłego bloku wschodniego interesują fotografów nie od dziś. Ja sam chętnie wybrałbym się w tamte strony, choćby po to, by poznać tę fizycznie bliską, a jednak tak odległą rzeczywistość. Okazuje się, że podobny temat od kilkunastu już lat eksploruje Łukasz Trzciński, a jego projekt "Nowa Europa" we wrześniu zaliczył pierwszy pokaz w krakowskiej Galerii Camelot. Muszę przyznać, iż z zaciekawieniem czekam na możliwość obejrzenia tych prac. Póki co, podrzucam dość ciekawy wywiad z artystą.

"Patrząc na podejście do przestrzeni, sposób w jaki ją ludzie aranżują dowiadujemy się o nich więcej, niż pokazując ich twarze." - Łukasz Trzciński

PS. A tu ładne zdjęcie.

Źródło: http://fotopolis.pl

wtorek, 10 listopada 2009

Ślimak


Trochę znów milczałem, ale wracam ze zdjęciem. To bodaj ostatnie zdjęcie z zaległości, jakie mi zostały, dalej powinno być już "świeżo". Kolejna zagadka: kto zgadnie, co to i gdzie to (podpowiedź jest w Etykietach poniżej)?

środa, 28 października 2009

wtorek, 27 października 2009

Dziko w środku miasta

Fotografując nocą warszawskie wybrzeże Wisły, a właściwie tylko jego odcinek w okolicach budowy Centrum Kopernik, odkryłem niesamowite wprost zjawisko. Otóż w samym sercu stolicy Polski panuje dzicz! Z jednej strony przegrywające walkę o byt z naturą betonowe, monumentalne schody, położone nad brzegiem Wisły lata temu, a z drugiej strony właśnie krzaki, drzewa, dziczejąca przyroda. Liście oraz trawa i śmieci. Hałas samochodów, tramwajów i śpiew ptaków. A jakby obok tego wszystkiego cisza, przerywana co kilka minut odgłosem kroków spacerującej pary zakochanych ludzi, wzbogacana szumem wody. Warto stanąć tam na trochę, przespacerować się tym "bulwarem" w ciszy kilkadziesiąt metrów, by w końcu ze zdumieniem przypomnieć sobie, że przecież jest się w samym centrum wielkiego miasta. Przedziwne doznanie.

PS. Polecam długie naświetlania. Dają czas na obserwację tego, co znajduje się wokół.

niedziela, 25 października 2009

Papryka


Zeszła zima, mroźny grudzień i zamarzający Hasselblad. A do tego Most Gdański. Kto wie, czyją paprykę mam na myśli?

poniedziałek, 19 października 2009

niedziela, 18 października 2009

Saul Leiter

Moja fascynacja kolorem rośnie w siłę. Jakiś czas temu podrzucałem na blogu prace Todd'a Hido, który stał się moją inspiracją do nocnych, kolorowych zdjęć. Tym razem inny wymiar koloru. Pod koniec sierpnia, w Paryżu, oglądałem album nieznanego mi do tej pory fotografa, Saul'a Leiter'a pod tytułem "Early Color" i zostałem oczarowany. Ten album kiedyś z pewnością zagości na mojej półce.


Jego zdjęcia powstawały na ulicach Nowego Jorku aż pięćdziesiąt lat temu, a są jednymi z najpiękniejszych fotografii, jakie widziałem. Delikatne, perfekcyjne połączenia kolorystyczne, na dodatek ten niezwykły punkt widzenia "niewidzialnego obserwatora" - często przez szybę, szparę w płocie, przez okno. Powyżej zamieściłem link do kilkunastu zdjęć z albumu "Early Color" skąpanych w nostalgicznej trąbce wielkiego Miles'a. Polecam obejrzeć w HQ i w dużym oknie!

piątek, 16 października 2009

Liście

Kontynuuję proste tytułowanie zdjęć, gdyż na razie nie mam innego pomysłu. Choć i tak chyba "liście" brzmi lepiej niż "gałąź".


Zdjęcie powyżej pochodzi z tej samej rolki filmu, co fotografia zamieszczona w poprzednim poście. Czyli: lewy brzeg warszawskiego odcinka Wisły, okolice budowy Centrum Kopernik, noc.